Produkcja jednej torebki trwa mniej niż sekundę, służy nam średnio przez 20 minut, tyle co droga do domu, a rozkłada się blisko 400 lat. Trudno ocenić, ile reklamówek corocznie wprowadza się na światowy rynek. Szacuje się, że ich liczba waha się od 500 miliardów do jednego biliona. Tymczasem, torebki foliowe, które trafiają w ciągu roku na polskie wysypiska, to odpady o wadze około 55 tysięcy ton. Podobna ilość ląduje co roku w oceanach: 50 tysięcy ton plastikowej folii jest w stanie zabić ponad milion morskich ptaków i sto tysięcy morskich ssaków. Wiele zwierząt myli kawałki rozdrobnionego plastiku z pokarmem, np. żółwie morskie połykają je jako „meduzy”, ale już nie są w stanie ich przetrawić i giną. Nawet walenie padają ofiarą połknięcia zbyt dużej ilości toreb plastikowych, których rozdrobniona masa staje się większa niż masa organiczna planktonu. Inicjatywa ograniczenia ilości wprowadzanych do użytku toreb plastikowych powstała nie gdzie indziej, a siedem lat temu w Polsce – zaproponował ją radny z Łodzi, Krzysztof Piątkowski, który rozpoczął w kraju kampanię przeciw jednorazówkom. Tego dnia złożył wznowiony obywatelski projekt ustawy zakazującej ich bezpłatnej dystrybucji. Wcześniejszą uchwałę przegłosowali dla miasta łódzcy radni, jednak uznana za naruszenie konstytucyjnej swobody działalności gospodarczej, została unieważniona przez wojewodę. Chodziło m.in. o zapis proponujący karę do 5 tys. zł dla właściciela sklepu za rozdawanie foliówek klientom. Takie zmiany mógłby wprowadzić tylko Sejm – a żeby projekt został rozpatrzony, musiał mieć poparcie 100 tys. osób, w 3 miesiące od złożenia wniosku. Do nowelizacji ustawy „O opakowaniach i odpadach opakowaniowych” na czas zabrakło tylko jednej dziesiątej podpisów. Mimo to, zachęta do rezygnacji z foliówki odbiła się szerokim echem u polskich u klientów i przedsiębiorców. Do akcji 23 stycznia przyłączyły się targowiska, sklepy osiedlowe i hipermarkety. Usunięcie bezpłatnych jednorazówek zapowiedziała wówczas Biedronka, Carefour obiecał wprowadzić torby w 100% biodegradowalne, Tesco rozpoczęło sprzedaż „toreb na całe życie” – do wymiany w przypadku zniszczenia, a Ikea zamiast foliówek zaproponowała torby z papieru, ze sprzedaży których miała opłacić posadzenie miliona drzew w polskich lasach.